Szwajcaria Saksońska
Podczas pobytu w Dreźnie zrobiliśmy jednodniową wycieczkę do Saksonii Szwajcarskiej. To właśnie ten region był dla mnie jednym z głównych powodów przyjazdu w okolice Saksonii.
To kraina płaskich gór, fantazyjnych formacji skalnych i wijącej się w dole Łaby. Miejsca te przypominają nasze rodzime Góry Stołowe i Szczeliniec Wielki, ale mają w sobie coś wyjątkowego: połączenie surowych skał, romantycznych panoram i urokliwych wiosek z białymi domkami. Nic dziwnego, że nazwano je „Szwajcarią”.
Malerwerg – Ścieżka Malarzy
Przez całą Saksonię Szwajcarską prowadzi słynny Malerweg, czyli Ścieżka Malarzy — 112‑kilometrowy szlak wiodący przez najbardziej malownicze zakątki regionu. Na trasie znajdują się m.in.: Most Bastei, Pirna, Königstein, Hohnstein.
Nazwa szlaku nawiązuje do artystów epoki romantyzmu, którzy w XVIII i XIX wieku przyjeżdżali tu szkicować i malować niezwykłe formacje skalne. To właśnie ich obrazy rozsławiły ten region w całej Europie.


Komunikacja
O komunikacji w Dreźnie pisałem już w osobnej relacji, więc tutaj skupię się na samej Saksonii Szwajcarskiej.
Z Drezna najłatwiej dojechać pociągiem S1, który jedzie wzdłuż Łaby aż do granicy z Czechami. To świetna opcja, jeśli chcecie połączyć zwiedzanie z czeską częścią Szwajcarii — równie piękną jak niemiecka.
Pociągi kursują często, a my kupiliśmy bilet dzienny VVO na cały region, dzięki czemu mogliśmy swobodnie przemieszczać się między miejscowościami.
Königstein

Königstein to urocze miasteczko położone nad rzeką, u stóp monumentalnej twierdzy o tej samej nazwie. Historia tego miejsca jest naprawdę ciekawa.
Trasa 6 km • 2:07 h
- trasa na mapie dookoła twierdzy z dworca
Krótka historia twierdzy
Początkowo wzgórze było miejscem kultu Słowian.
Pierwszą budowlą był zamek warowny wyznaczający granicę między czeskimi Łużycami a Marchią Miśnieńską.
W XV wieku przejęła go dynastia saska.
W 1516 roku powstał tu klasztor ufundowany przez Jerzego Brodatego i jego żonę Barbarę Jagiellonkę — polski akcent w historii twierdzy.
W 1559 roku rozpoczęto przebudowę na potężną twierdzę, którą znamy dziś.




Wejście na twierdzę możliwe jest wyłącznie windą i jest płatne. Naszym zdaniem ekspozycja muzealna jest dość skromna jak na cenę biletu (17 €). Jeśli zależy Wam głównie na widokach — polecam zrobić tak jak my: obejść twierdzę dookoła.
Po drodze odkryliśmy fantastyczny punkt widokowy na rzekę i okoliczne góry, a także… gniazdujące w skałach dzikie gęsi. Jak się później okazało, to bardzo częsty widok w regionie.
Most bastei z Kurot Rathen
Z Königstein wróciliśmy jedną stację do Kurort Rathen — małego miasteczka podzielonego przez Łabę. Aby dostać się na szlak, trzeba przeprawić się promem.
Prom – ważne informacje
- Bilety na prom nie są objęte biletem VVO.
- Płatność na promie tylko gotówką.
- Jeśli chcecie zapłacić kartą, trzeba wcześniej podejść do małego budynku portowego i kupić bilet w automacie.
- Cena: 3 € w dwie strony, 1,5 € w jedną.



Po drugiej stronie znajduje się czysta, bezpłatna toaleta — warto skorzystać przed wyruszeniem na szlak.. Zostawiam wam poniżej trasę jaką zrobiliśmy. Jest to pętla zwracająca do promu.
Trasa 5,3 km • 1:57 h

Most Bastei
Na trasie jest symbol całego regionu czyli Most Bastei. Pierwszy most powstał w XIX wieku i był drewniany, ale jego popularność sprawiła, że zastąpiono go kamienną konstrukcją z lokalnego piaskowca. Jego nazwa oznacza basztę i mierzy 76,5 metra długości.


Ruiny zamku Neurathen
Na skałach znajdują się ruiny zamku Neurathen. Podczas naszej wizyty były zamknięte, prawdopodobnie ze względów bezpieczeństwa.
Zamek był drewniany i należał do rabusiów napadających na czeskich kupców spływających Łabą. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1755 roku, choć jego początki mogą sięgać nawet XII wieku.

Schwedenlöcher – Szwedzkie Dziury
To wąskie, omszone przejścia między skałami, przypominające nasze Błędne Skały. Drewniane mostki, schody i zielone ściany skalne tworzą tajemniczy klimat — to jedna z najciekawszych części trasy.

Zbiornik Amselsee
W drodze powrotnej, już po płaskim terenie, można popływać rowerami wodnymi po sztucznym zbiorniku Amselsee. Powstał w 1934 roku dzięki budowie tamy i służył do hodowli ryb.
Wzdłuż brzegu biegnie urocza promenada z lampkami — idealne, romantyczne zakończenie trekkingu.

Dodaj komentarz