Ayutthaya
Dojazd z Bangkoku
Wysiedliśmy na stacji metra Bang Sue w Bangkoku, tuż przy dworcu kolejowym o tej samej nazwie. To właśnie tutaj spotkała nas najmniej przyjemna sytuacja z całego pobytu w Tajlandii. Przy wejściu na dworzec stał mężczyzna udający pracownika informacji turystycznej. Twierdził, że jeśli na wyświetlaczu miga godzina odjazdu pociągu, to nie można już kupić biletu. Namawiał nas na taksówkę do Ayutthayi za 1000 bahtów.
Wiedziałem jednak, że wyjazdowe drogi z Bangkoku są wiecznie zakorkowane, a taka cena jest zdecydowanie przesadzona. Podziękowaliśmy i poszliśmy do okienka prawdziwej informacji. Tam dowiedzieliśmy się, że bilety nadal są dostępne — i to za 20 bahtów od osoby.
Pociągi różnią się ceną i standardem. Niektóre mają klimatyzację i wygodne siedzenia, ale my w obie strony jechaliśmy najtańszą opcją, bez żadnych udogodnień. Jedyną ochłodę dawały stare wiatraki pod sufitem. Kupując bilety powrotne, dowiedzieliśmy się też, że można je nabyć dopiero pół godziny przed odjazdem.
Podróż z Bang Sue do Ayutthayi trwa około półtorej godziny. Wyjechaliśmy około 10:00, a wracaliśmy mniej więcej o 15:00. Świątynie można zwiedzać do godziny 17:00.


Dawna Stolica Państwa Siam
Ayutthaya, dawna stolica Państwa Siam (dzisiejszej Tajlandii), została niemal doszczętnie zniszczona przez Birmańczyków. Dla Tajów ma podobne znaczenie jak dla nas Gniezno czy częściowo Kraków.
Najciekawsza część zabytkowa znajduje się na dużej wyspie otoczonej rzekami. Teren jest podmokły, pełen stawów i kanałów. Aby dostać się na wyspę, trzeba przepłynąć łódką lub pojechać dalej mostem transportem kołowym.


Komunikacja
Początkowo myśleliśmy o wynajęciu rowerów, ale przy panującej pogodzie byłoby to bardzo męczące. Przy wyjściu z dworca wzięliśmy tuk‑tuka, który woził nas po siedmiu wybranych świątyniach. Za cztery godziny zapłaciliśmy 700 bahtów.
Świątyń jest znacznie więcej, ale wybraliśmy te najciekawsze. Koszt zwiedzania to jeden wspólny bilet za 650 bahtów, a dodatkowo wejście do każdej świątyni kosztuje 150 bahtów.

Świątynie
Posągi, klasztory i świątynie — często spalone i obrabowane — tworzą niezwykły, niemal magiczny klimat. Zbudowane są w stylu khmerskim, z charakterystycznymi wieżami przypominającymi szyszki. Architektura ta przywodzi na myśl słynny Angkor Wat w Kambodży.
Jedna świątynia Wihan Phra Mongkhon Bophit została odbudowana. W środku można zobaczyć zdjęcia przedstawiające jej wygląd przed rekonstrukcją.
W naszym planie znalazły się m.in.:
- posąg leżącego Buddy – Wat Lokaya Sutharam,
- słynna głowa Buddy wrośnięta w korzenie drzewa – Wat Mahathat, będąca symbolem Ayutthayi,
- Wat Chaiwatthanaram – świątynia, która zrobiła na nas największe wrażenie. To właśnie tam spotkaliśmy młodzież w tradycyjnych tajskich strojach i mogliśmy zrobić im zdjęcia.








Dodaj komentarz